Ogrom nauki, a później i pracy sprawiają, że życie prawnika jest stresujące. Nic dziwnego więc, że szuka on miejsc, gdzie choć na chwilę może oderwać się od prozy życia i poprawić sobie humor. Zapraszam do przyjrzenia się, z czego śmiano się jeszcze kilka lat temu w świecie prawniczym. Dla niektórych będzie to podróż sentymentalna, dla innych doświadczenie muzealne.

Przekopałem dla Was cmentarzysko prawniczych profili. Poniżej zestawienie 6 najlepszych martwych profili prawniczych.  

Zanim zaczniemy dwie uwagi porządkowe. Pierwsza – oczywista – lista ma charakter subiektywny. Jeżeli macie inne pomysły na strony, które powinny się tu znaleźć lub inną kolejność w rankingu, dajcie koniecznie znać w komentarzach albo na Facebook’u.

Druga uwaga to kryterium śmierci, zgodnie z art. 148 par. 1 k.k….., a nie wróć, to nie o tym 🙂 Za kryterium „śmierci” uznałem niepublikowanie nowych postów co najmniej od roku.

Miejsce 1.

Typowy Karol – Student Prawa
Liczba lików: 36 100
Data śmierci: 9 lipca 2016 r.

Pomysł na stronę był stosunkowo prosty. Na fali „typowych studentów” pojawił się i typowy student prawa. Memy stanowiły przerobienie tego samego obrazka – w ironiczny sposób odnosiły się do stereotypowego studenta prawa, który przejęty jest swoim prestiżowym kierunkiem studiów. Strona zgromadziła sporą spółczeność – ponad 35 tys. osób.

 

Miejsce 2.

Człowiek Prawnik
Liczba lików: 8033
Data śmierci: 15 października 2015 r.

W tym przypadku był to projekt quasi-artystyczny. Żarty przedstawione były w formie komiksów. Zakresowo dotykały różnych dziedzin prawa, a czasami komentowane były bieżące wydarzenia.

 

 

 

 

Miejsce 3.

Mecenas Brokuł
Liczba lików: 5363
Data śmierci: 19 stycznia 2017 r.

Przyjemny pluszak brokuł uczestniczył w życiu prawnika, czerpiąc z niego to co najlepsze. Dodać należy, że to wszystko działa się przed erą biedronkowego Gangu Świeżaków i Brokuła Bartka.

 

Miejsce 4.

Junior Associate
Liczba lików: 3590
Data śmierci: 26 grudnia 2016 r.

Pomysł podobny do „Typowego Karola”. Tym razem przyglądaliśmy się jednak trudom pracy najniższego w hierarchii stanowiska w świecie prawniczych korporacji – Junior Associate.

 

Miejsce 5.

Lawyer Girl
Liczba lików: 3126
Data śmierci: 11 stycznia 2015 r.

Profil z żartami prawniczymi. Za cover photo: „Suchary tak suche, że uchylają Prawo Wodne…”

 

Miejsce 6.

„chyba że ustawa stanowi inaczej”
Liczba lików: 13 425
Data śmierci: 19 stycznia 2016 r.

Każdy kto zapoznaje się z prawem co rusz natyka się na zdanie „chyba że ustawa stanowi inaczej”, jest to jedna z najbardziej irytujących fraz w systemie prawa. Tej frazie poświęcony był ren profil, który zgromadził dość dużą społeczność.

Jakie są powody umierania profili?

Z tym bywa różnie i Jeż musiałby zbadać każdy przypadek z osobna. Czasami decydujący jest jeden powód, czasami nawarstwia się kilka czynników albo działa efekt domina. Wydaje mi się jednak, że w przypadku profili z powyższego rankingu śmiało można mówić o 3 generalnych przyczynach:

dorastanie  – to, co śmieszy studenta 1 roku prawa, nie zawsze będzie śmieszyło absolwenta prawa, czy później już praktykującego prawnika z topowej kancelarii, nawet jeżeli jest to ta sama osoba. Z biegiem czasu przyzwyczajamy się do pewnych absurdów prawniczego świata i przechodzimy z nimi do porządku dziennego. Jeżeli profil jest więźniem jednego formatu, to ta zmiana osobistego nastawienia administratora profilu jest nie do pogodzenia z jego dotychczasowym charakterem.

brak czasu – świat prawniczy charakteryzuje się dużą ilością pracy, a już po studiach trzeba się przygotować na lata wytężonego wysiłku intelektualnego. Oprócz tego dochodzą tak prozaiczne wypełniacze czasu jak dom czy rodzina. Trudno wtedy znaleźć czas na robienie memów, mało która żona/mąż ze zrozumiem zareaguje na odpowiedź „robię memy”, na pytanie „kochanie, co robisz?”.

wyczerpanie formatu – niektóre profile bazowały na popularnym w danym momencie formacie – takie jak „typowy Karol” czy „Junior Associate”. Przy tego typu projektach, po początkowej fazie ekscytacji przychodzi etap stagnacji – i nawet najlepszy tekst nie będzie w stanie uratować profilu. O ile istnieje pokusa zbudowania szybko dużej społeczności, na fali popularności danego tematu, to trzeba się liczyć z tym, że zainteresowanie treściami będzie wyłącznie sezonowe.

Jak zapobiec śmierci profilu?

Gdy patrzę na powody umierania profili, zwróciłbym uwagę na trzy poniższe kwestie:

współpraca – prowadzenie profilu wymaga czasu, a czasami jest go mało, szczególnie gdy w ciągu jednego dnia trzeba wziąć udział w kilku rozprawach. Dobrym rozwiązaniem jest nawiązanie współpracy z ludźmi o podobnym poczuciu humoru i wspólne prowadzenie profilu – o ile jest to możliwe.

następca – najlepiej aktywny, młody (student) użytkownik społeczności zbudowanej wokół profilu. Warto pomyśleć o następcy jeszcze w trakcie systematycznego funkcjonowania profilu. Nawet jeśli zmienisz swoje podejście do świata, Twój pomysł będzie zrzeszał kolejnych ludzi.

format –  zanim stworzysz profil wylej sobie na głowę kubeł zimnej wody i zastanów się, jak wyobrażasz sobie jego działanie za pół roku. Czy pomysł nie jest skrajnie sezonowy i nie wyczerpie się równie szybko jak się zrodził? Czy format da Ci możliwość tworzenia na bieżąco ciekawych treści, nie będziesz się męczył wymyślaniem kolejnych wpisów i ściągnie nowych Czytelników?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here